Udało się znaleźć nieco śniegu zgarniętego z parkingu pod Lidlem. Wprawdzie już nieco zbrylony ale w miarę plastyczny i oto efekt...
Najpierw przy pomocy łopaty trzeba było usypać odpowiednią bryłę a potem to już proste....
Fajna zabawa ale bez przesady.....łatwo się spocić i przeziębić ( co już mi się przydarzyło ) więc zachowajcie umiar, żeby nie trzeba było zaraz chodzić po lekarzach...


