Łączna liczba wyświetleń

sobota, 14 marca 2026

Dzisiaj koszyk

      Byłem wczoraj nad rzeką poszukać nowych witek bo stare , które miałem na balkonie już zbyt przeschły i łamią się podczas plecenia. Okazało się to dosyć trudne do zrealizowania. Tam gdzie wcześniej pozyskiwałem materiał przy wale przeciwpowodziowym robiono wycinkę i piękne niegdyś zarośla znikły a reszta pousychała nie dając odrostów. W innym z kolei miejscu mam konkurencję w postaci bobrów. Więc chociaż tyle korzystam co mi łaskawie zostawią. Przynajmniej na jeden koszyk się uzbiera. Zastanawiam się czy aby nie zagospodarować jakiegoś miejsca nad rzeką i założyć własną uprawę wikliny, tak na dziko. A póki co mam to co znajdę...

      Jedna koszykarka na Yutube stwierdziła , że jak już sam spróbujesz to potem już nie można przestać i co jakis czas powstają nowe plecionki ... tak jest i ze mną 😃

       No i jest ! Przyda się na grzybki jesienią...


czwartek, 5 marca 2026

Wieczna zabawa

    Obejrzałem wczoraj w telewizji program , wywiad z Urszulą Dudziak i zostałem oczarowany energią jaką emanowała pomimo wieku ( ponad osiemdziesiątka ! ). Twierdziła, że życie tak naprawdę zaczyna się po sześćdziesiątce i dopiero teraz - o ile zadbamy o swoje zdrowie - możemy pokazać jak się bawić i być zadowolonym z życia i piąć się wciąż do góry a nie w dół. Godna polecenia postawa - popieram - i sam staram się tak właśnie żyć. Przy każdej nadarzającej się okazji staram się stworzyć coś z niczego : - piasek, śnieg, witki wierzbowe, kora, patyki, glina. Przy czym moje wyroby maja jedną wadę - są nietrwałe i gdyby nie fantastyczny wynalazek fotografii ciężko byłoby się czymkolwiek pochwalić. A tak - proszę bardzo :

 








   Kiedy tworzę TE rzeczy świetnie się bawię ze świadomością , że ktoś kto przypadkiem trafi i zobaczy TE rzeczy, to z pewnością się uśmiechnie.