Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 16 września 2019

Podróbka Jamajczyka o ksywie "Brus łan string"

Kupię sobie banana
lecz chyba mi nie wystarczy.
Policzyłem drobniaki...
- na pewno mi nie starczy!

Żeby mieć banana
muszę gdzieś zawalczyć,
zaśpiewam przy gitarze,
może to wystarczy!

Dostałem banknot przed chwilą...
- kupię bananów całe kilo!
Pogram jeszcze godzinę,
-wykarmię rodzinę.

To nie są kokosy, a co mi tam.
Ludziom się podoba, więc dalej gram.
Kupiłem samochód, postawiłem dom.
Mam wielką posiadłość i siedem żon!

Ba,ba,baraba - baraba,
Ba,ba,baraba - baraba!

Chciałbym kupić banana
lecz znowu mi nie starczy.
Na minusie zakończyłem
ten rok gospodarczy...

Byłem bogaty, no i cóż.
Zaglądam do kieszeni - a tam kurz.
To nie są kokosy, a co mi tam.
Na piwo mi wystarcza, wiec dalej gram!

Każdy chce banana,
lecz trzeba powalczyć!
Wytłumaczyć to wszystkim,
życia nie starczy...

czwartek, 8 sierpnia 2019

podróba sharana...

Trochę brzdąkam na gitarze i zdarza mi się napisać własne teksty do fajnej muzyki :

Nie wiem co z sobą zrobię,
taką nadzieję mam,
że powrócisz znów do mnie
i nie będę już sam.

I pojawisz się w moim śnie
będziesz tańczyć na nieba dnie
i popijać najlepsze z win,
potem znikniesz jak dym!

Myślałem, że Cię mam,
znów czekam u Twych bram.
W oddali PERFEKT gra-
jak dawniej!

Wrócisz, ja to wiem
i koszmarny sen
przeminie za
dotknięciem ręki Twej!

poniedziałek, 5 sierpnia 2019

Sen gitarzysty

córka oceniła ten tekst jako super disco polo... - ale co tam, mi się podoba....

Nie umiem czarować,
nie jestem poetą.
Nie będę zalewał
pięknym kobietom.
Tym brzydkim też
nie mam zamiaru.
Chyba, że po kieliszkach paru...

Wyglądasz bosko,
całujesz słodko.
Chciałbym byś była
moją maskotką

Przytulałbym cię,
głaskał po udach.
I tylko nie wiem
czy mi się uda...

Byłbym Ci wierny
do końca dnia.
A później wybacz,
żegnaj:- pa,pa!

Nie jestem święty,
każdy mnie zna.
Która wytrzyma
z takim jak ja?

Chyba, że spełnią się
moje sny,
i mą wybranką
zostaniesz Ty !

Taka jest prawda,
co tu ukrywać.
Ryba w konserwie
też lubi popływać.
Więc polejcie proszę
bo ranek blisko...
-Już wypaliło się ognisko!

piątek, 31 sierpnia 2018

Ukochana wnuczka

Moja wnuczka ukochana,
dzisiaj całkiem rozbeczana.
Nic nie dają prośby, krzyki,
ciągle tylko szlochy, ryki.
Cóż to dzisiaj Ali damy?
Ona na to: - Chcę do Mamy!
Na śniadanie co zjadamy?
Ona dalej: - Chcę do Mamy!
Na wycieczkę wyjeżdżamy,
a ta znowu: - Chcę do Mamy!
Rady sobie już nie damy,
wnusia ciągle chce do Mamy!
Co wymyślił brzdąc smarkaty?
Poleciała...- wprost do Taty!

niedziela, 5 sierpnia 2018

O mojej wnuczce

Alicja - no i wystarczy!
Jak można było do diaska,
imieniem tym dziecko obarczyć!
I brnąć w tą bajkę i głaskać
kota co ma samą głowę!
Zmniejszyć się po zjedzeniu grzyba.
W krykieta zagrać z królową,
w krainie baśni przebywać!?
A tu życie normalne jest przecież:
- Do przedszkola trzeba zdążać rano,
załatwiać się w toalecie,
plasterkiem opatrzyć kolano,
gdy się co chwilę " łapie zająca ".
I marchewka w zupie nie smakuje!
A ja staram się nie wtrącać,
i czekam aż Ala się odczaruje!

poniedziałek, 7 maja 2018

Pesymistyczny wierszyk ekologiczny

Zainspirowany ogłoszeniem o ochronie przyrody wywieszonym przez dzieci w Chotomowie wypociłem coś takiego :

To JA - człowiek !
Wszystko mogę !
Dom zbuduję,
zrobię drogę.
Gdzie się da
postawię nogę.
Wszędzie dotrę,
wszystko zniszczę.
Każde swe marzenie
ziszczę !
Zetnę drzewo,
zdepczę kwiat,
i zaśmiecę cały świat !!!
To JA - człowiek
- miało brzmieć dumnie,
tylko planety swej
ocalić nie umiem...


sobota, 16 grudnia 2017

List do pana doktora

  Przez to , że moja wnusia dość często upada - u nas mówi się, że "łapie zająca " - tak po prostu przez nieuwagę i potem jakoś trzeba łagodzić skutki tych zdarzeń , między innymi takim wierszykiem :

Niech mi pan pomoże , panie doktorze ,
receptę wypisze - może się uciszę ?
Lub plaster pan naklei ,
albo innej porady udzieli ?
Żebym się przespała ,
a nie łaziła zbolała ?
I żebym czwartego dnia mój panie ,
zapomniała o kolanie !

niedziela, 29 października 2017

Uśmiechnij się

Przez dłuższy czas byłem nieobecny więc przypominam się moimi starszymi tekstami....

Dzisiaj nie śmiałaś się jeszcze.
Przechodzisz pochmurna i spięta.
A mnie aż przechodzą dreszcze
gdy wspomnę Cię uśmiechniętą.
I zaraz wszystko wokoło
wspanialsze i cudowniejsze.
Udziela się Twoja wesołość,
i życie jest jakby lżejsze.
Więc proszę Cię o cień uśmiechu.
Rozruszaj me serce i kości.
Dni tak odlatują w pośpiechu,
zatrzymasz je szczyptą radości.

piątek, 20 października 2017

Dwie Ale

Nie rozumiem mojej wnuczki wcale,
i wciąż staram się to rozplątać.
Wygląda na to, że nie jedną mam Alę,
ale dwie plątają się po kątach!
Ta pierwsza wciąż uśmiechnięta
i zawsze pomaga mamie.
Ta druga nic nie pamięta
i na dodatek kłamie!
Ta pierwsza wszystko zjada sama,
sama się wysika i sama ubierze.
Tą drugą musi karmić mama,
w dodatku na rowerze!
Lecz obie kochają dziadka
co ględzi czasem " od rzeczy ".
Kochana ta wnuków gromadka,
i temu nikt nie zaprzeczy!

środa, 18 października 2017

Pomachaj krasnoludkowi

Pomachaj krasnoludkowi!
On tam się zastanawia,
rozmyśla i strasznie się głowi:
- Co się w tym świecie wyprawia?!

Wojny, wybuchy i strzały.
Człowiek zabija człowieka.
A on jest ogromnie mały,
żeby gdziekolwiek uciekać.



Więc siedzi sobie na skraju.
Z nadzieją macha do Ciebie.
Z krasnoludkowego raju,
w krasnoludkowym niebie.

Wiem! - Kiedyś było lepiej,
choć bomby spadały niemieckie.
I Polski doczekaliśmy nie TEJ!
- bo kiedyś byłem dzieckiem!

Więc macham krasnoludkowi,
z daleka. I ukradkiem
zrobię zdjęcie - pokażę wnukowi,
- bo teraz jestem dziadkiem
!